Odcinek poświęcony okolicznościom zniknięcia z Europy Zbigniewa Ziobry, wobec którego toczy się w Polsce postępowanie karne (poseł mówi o 26 zarzutach dotyczących zorganizowanego wyprowadzania publicznych pieniędzy).

Zaplanowana ucieczka

Powołując się na ustalenia dziennikarzy „Newsweeka”, Sienkiewicz relacjonuje, że Ziobro i towarzyszący mu Michał Romanowski mieli być szkoleni w zakresie tajnej łączności przez zespół „Cyfrowa Twierdza” z Zamościa — jednostkę powołaną formalnie do ochrony cyfrowej polskiego wymiaru sprawiedliwości. Powołując się na źródła w polskich służbach cytowane przez „Gazetę Wyborczą”, podkreśla, że nie odnotowano, by Ziobro w ogóle opuścił strefę Schengen — mimo że później pojawił się w Stanach Zjednoczonych, wjeżdżając tam jako „dziennikarz” telewizji Republika.

Decyzja Trumpa wbrew własnej administracji

Kluczowy fakt podkreślany w odcinku: prezydent Trump miał osobiście zdecydować o wpuszczeniu Ziobry na terytorium USA wbrew stanowisku własnego ambasadora w Warszawie i sekretarza stanu Marca Rubio. Sienkiewicz odczytuje to jako dowód na istnienie sieci wzajemnego wsparcia między administracją Trumpa a ściganymi w Polsce politykami PiS, działającej przeciwko legalnie wybranemu rządowi RP.

Zestawia przypadek Ziobry z wcześniejszą ucieczką na Białoruś jego byłego współpracownika, sędziego Tomasza Szmydta, skąd ten miał publicznie atakować polski rząd — uznając oba przypadki za część tego samego zjawiska. Konkluzja: sprawę tę należy traktować nie jako zwykłą ucieczkę przestępcy przed wymiarem sprawiedliwości, lecz jako zagrożenie dla suwerenności państwa polskiego, wymagające odpowiedniej reakcji służb i władz.