Odcinek poświęcony sprawie śmierci młodego Polaka Henry'ego Nowaka, mieszkającego w Wielkiej Brytanii, zabitego sztyletem przez napastnika, który — jak relacjonuje poseł — miał oskarżyć konającą ofiarę o rasizm, czemu policja miała dać wiarę. Napastnik należał do społeczności Sikhów, dla której noszenie ceremonialnego sztyletu (kirpanu) jest nakazem religijnym — a brytyjskie prawo, ze względu na tę tożsamość kulturowo-religijną, dopuszcza wyjątek od ogólnych ograniczeń dotyczących noszenia broni białej. Sienkiewicz podkreśla w odcinku, że to właśnie ten prawny wyjątek umożliwił napastnikowi legalne posiadanie noża.

Problemy realne, nie rasistowskie fantazje

Sienkiewicz argumentuje, że problemy gangów etnicznych, nieasymilujących się społeczności migranckich i wrogości wobec kultury kraju przyjmującego są faktami potwierdzonymi statystykami policyjnymi (przywołuje niedawne zamieszki po meczu PSG w Paryżu), a nie przejawem rasizmu — i że tłumienie otwartej dyskusji na ten temat napędza wzrost poparcia dla skrajnej prawicy (AfD w Niemczech, RN we Francji, Reform UK, Konfederacja w Polsce).

Ten sam odruch w europarlamencie

Kluczowa część odcinka to relacja z prac nad unijnym rozporządzeniem deportacyjnym, mającym usprawnić wydalanie osób przebywających w UE nielegalnie. Negocjatorka Zielonych Melissa Camara miała nazwać ten projekt przejawem „głęboko rasistowskiej i populistycznej ideologii” zagrażającej życiu i godności ludzi, krytykując m.in. możliwość natychmiastowego opuszczenia kraju, dożywotnich zakazów wjazdu i ośrodków deportacyjnych dla rodzin z dziećmi. Przedstawiciel skrajnej lewicy (The Left) nazwał cały proces legislacyjny „niedemokratyczną farsą”.

„To dokładnie ten sam odruch, który wpłynął na brytyjskich policjantów, którzy dali wiarę mordercy, że ofiara była rasistą.”

Poseł przyznaje, że dopiero praca w Parlamencie Europejskim uświadomiła mu skalę tego zjawiska w całej Europie, i deklaruje sprzeciw zarówno wobec prawicowych pomysłów demontażu Unii, jak i lewicowej ideologii, która — jego zdaniem — w praktyce prowadzi do bezradności państwa wobec realnych zagrożeń.