Polityka pod Dywanem
Czy prokuratura wciąż jest pisowska?
Odcinek zbudowany wokół jednego dnia — 30 czerwca — w którym zbiegły się dwa wydarzenia. Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek chwalił się w filmiku reformą warunkowych zwolnień, a tego samego dnia prokuratura okręgowa w Warszawie umorzyła śledztwo w głośnej sprawie „dwóch wież” dotyczącej Jarosława Kaczyńskiego — bez poinformowania pełnomocników, za to z komunikatem trafiającym najpierw do mediów.
Mniej głośny, ale bardziej wymowny przykład
Poseł przywołuje mniej nagłośnioną sprawę: w toku prac komisji śledczej ds. tzw. wyborów kopertowych (której przewodniczył Dariusz Joński, dziś europoseł) świadek — prokurator, według relacji prokurator Ewy Wrzosek, miała złożyć fałszywe zeznania. Zawiadomienie w tej sprawie zostało szybko umorzone przez prokuraturę w Ostrowie Wielkopolskim, bez przesłuchania rzekomo kłamiącej świadek.
Spór o „niezależność” prokuratury
W odpowiedzi na falę krytyki prokurator krajowy Dariusz Korneluk wydał oświadczenie broniące decyzji o umorzeniu sprawy dwóch wież i wzywające do rozdzielenia funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. Sienkiewicz nie zgadza się z samą ideą „niezależnej” prokuratury na wzór sądu — jego zdaniem prokuratura jest z natury częścią hierarchicznej władzy wykonawczej i powinna podlegać nadzorowi, podczas gdy niezależność powinna cechować wyłącznie sądy.
„Ta niezależność prokuratury polega na tym, że im po prostu nie zależy.”
Jako dodatkowy dowód przywołuje dane Krajowej Administracji Skarbowej o 120 miliardach złotych wydanych nieprawidłowo i 245 zawiadomieniach do prokuratury, pytając, co się z nimi dzieje. Krytykuje zarówno Korneluka, jak i byłego ministra sprawiedliwości Adama Bodnara (który go mianował), podkreślając, że elementarne poczucie sprawiedliwości nie powinno być przywilejem elektoratu żadnej partii.