Polityka pod Dywanem
Nawrocki i Zełenski grają w tę samą grę
Odcinek nagrany w Brukseli w trakcie fali upałów, domykający wątek sporu wokół nazwania jednostki wojskowej imieniem UPA i reakcji prezydenta Nawrockiego.
Ta sama gra po obu stronach granicy
Sienkiewicz ocenia, że mechanizm kryzysu jest już całkowicie jasny: obaj prezydenci — Zełeński i Nawrocki — świadomie rozegrali spór dla poprawy własnej pozycji wewnętrznej. Zełeński, z malejącym poparciem i w cieniu potencjalnego rywala (generała Załużnego), zyskał w efekcie 95% poparcia Ukraińców, choć kosztem gwałtownego wzrostu antypolskich nastrojów w ukraińskim internecie. Nawrocki zagrał symbolicznym odebraniem orderu, licząc na wewnętrzną pułapkę wobec premiera Tuska — pułapkę, która, jak zauważa poseł, nie zadziałała, bo odpowiedź państwa pozostała czysto symboliczna, zamiast — jak postulował we wcześniejszych odcinkach — uderzyć w realny obszar (np. kontrolę transportu i granic).
Polska stawka w negocjacjach pokojowych
W tle toczy się rywalizacja o miejsce przy stole ewentualnych negocjacji pokojowych — premier Tusk zadeklarował, że Polska nie zaakceptuje formatu negocjacyjnego (np. „trójki” Niemcy–Francja–Wielka Brytania), w którym nie będzie uczestniczyć jako kraj frontowy ponoszący największe koszty wojny. Sienkiewicz ocenia to stanowisko premiera jako słuszne, ale osłabione przez prezydenta, który w tym samym czasie prowadzi symboliczną wojnę z Ukrainą dla wewnętrznych korzyści politycznych.
„Jeśli mamy na karku Rosję, jeśli mamy na karku chaos w Europie, jeśli stajemy się wrogami Ukraińców — nie bójcie się o Francję, Włochy i Niemcy. Bójcie się o własną ojczyznę.”