Dwa wątki dotyczące granic wolności słowa i odpowiedzialności politycznej — jeden dotyczy Grzegorza Brauna, drugi Bogdana Rymanowskiego.

Uchylenie immunitetu Brauna

Komisja Prawna Parlamentu Europejskiego (JURI) zarekomendowała uchylenie immunitetu Grzegorza Brauna — tym razem w związku z fizycznym atakiem na lekarkę w szpitalu w Oleśnicy i uniemożliwieniem jej wykonywania obowiązków. Sienkiewicz krytykuje bierność obecnej wówczas policji. Ostateczną decyzję o uchyleniu immunitetu podejmie głosowanie w Parlamencie.

Niemal równocześnie Braun odebrał Międzynarodową Nagrodę Pokoju i Praw Człowieka imienia Czeczki — przyznawaną przez organizację kierowaną, jak twierdzi poseł, przez byłego funkcjonariusza białoruskiego KGB zaangażowanego obecnie w propagandę reżimu Łukaszenki. Patron nagrody, Czeczko, miał być żołnierzem, który zdezerterował do Białorusi i uczestniczył w działaniach propagandowych przeciwko Polsce.

„Przemoc jest językiem polityki, jaki używa Grzegorz Braun.”

Sienkiewicz łączy te fakty w spójny obraz: Braun jako polityk posługujący się przemocą i językiem nienawiści, ciesząc się poparciem środowisk sprzyjających Rosji i Białorusi. Opowiada się za wystąpieniem odpowiednich organów państwa o sądowe rozwiązanie jego partii, Konfederacji Korony Polskiej, jako ugrupowania o charakterze ekstremistycznym.

Afera Rymanowskiego i granice wolności słowa

Drugi wątek to debata wywołana wywiadem dziennikarza Bogdana Rymanowskiego z osobą propagującą pseudomedyczne, antynaukowe poglądy zdrowotne — tego rodzaju treści, jak zaznacza poseł, w przeszłości wielokrotnie prowadziły do śmierci ludzi rezygnujących z leczenia konwencjonalnego na rzecz „alternatywnego”. Część komentatorów broni wywiadu w imię wolności słowa, część atakuje go jako jej nadużycie.

Sienkiewicz nie rozstrzyga tego sporu wprost, zwraca za to uwagę na szerszy mechanizm: znani dziennikarze przestali pełnić funkcję neutralnych obserwatorów, stając się celebrytami ocenianymi na równi z politykami. Ocenia też samego Rymanowskiego jako twórcę i sprawnego wykonawcę stylu dziennikarstwa polegającego na celowym zaostrzaniu sporów między rozmówcami w studiu — stylu, który znalazł wielu naśladowców i przyczynił się, jego zdaniem, do dzisiejszego poziomu agresji w debacie publicznej, bo napędza emocje, kliknięcia i wpływy reklamowe.

Konkluzja: mimo że reprezentują skrajnie różne bieguny — znany dziennikarz telewizyjny i rozpoznawalny ekstremista polityczny — obu, zdaniem Sienkiewicza, łączy skłonność do eskalowania sporu i agresji jako metody zdobywania uwagi.