Polityka pod Dywanem
PiS z Trumpem, Trump z Putinem – a z kim Polska?
Kontynuacja wątku negocjacji pokojowych ws. Ukrainy, tym razem z relacją z ostatnich kilkudziesięciu godzin negocjacji w trójkącie USA–Rosja–Ukraina, prowadzonych bez udziału Europy.
Mechanika negocjacji bez Europy
Wysłannicy Trumpa, Steve Witkoff i Jared Kushner, po spotkaniu z Putinem mieli — zgodnie z logiką mediacji — spotkać się także z Zełenskim w Brukseli. Strona rosyjska przekonała ich jednak, by wrócili od razu do Waszyngtonu, co w praktyce oznacza przedstawienie Ukrainie gotowego, uzgodnionego z Rosją projektu. Prezydent Trump miał ocenić, że najlepszy moment na pokój Ukraina „przegapiła” wcześniej i że Rosja szczerze pragnie pokoju — co Sienkiewicz odczytuje jako sygnał dla Kijowa, że musi teraz przyjąć ustalone warunki.
Zełeński staje w tej sytuacji przed dramatycznym wyborem: kontynuować walkę bez realnego wsparcia USA, czy zaakceptować utratę Donbasu. Poseł przywołuje słowa ministra Radosława Sikorskiego, że Europa, mimo że płaci na rzecz Ukrainy najwięcej, nie ma nic do powiedzenia w negocjacjach — oraz ironicznie komentuje zapowiedź sekretarza stanu Marco Rubio o zaproszeniu Polski do grupy G20 dopiero za rok.
W kraju: neosędziowie kontra prawo unijne
Równolegle Izba Sądu Najwyższego złożona z tzw. neosędziów wydała uchwałę kwestionującą obowiązywanie prawa Unii Europejskiej w Polsce. Sienkiewicz łączy to z szerszym sporem instytucjonalnym między rządem a prezydentem Nawrockim, którego otoczenie — jak mówi — traktuje polityczny konflikt niemal jako spór ustrojowy. Cytuje określenie europosła Bartosza Arłukowicza, nazywającego otoczenie prezydenta „dzieciakami” — z którym się jednak nie zgadza, podkreślając, że dorośli ludzie ponoszą odpowiedzialność za swoje czyny.
„Nie boję się zewnętrznych okoliczności, póki Polacy są zjednoczeni — boję się, że Polacy są w stanie zniszczyć cały dorobek, jaki wypracowali.”
Ten cytat — przypisywany Janowi Nowakowi-Jeziorańskiemu, kurierowi z Warszawy i wieloletniemu szefowi Radia Wolna Europa — zamyka odcinek jako przestroga aktualna w momencie, gdy zewnętrzne mocarstwa na nowo rozstrzygają o bezpieczeństwie Europy, a Polska jest wewnętrznie rozdarta sporem o to, kto ma nią rządzić.