Odcinek nagrany w reakcji na wybuch wojny USA i Izraela z Iranem. Poseł zaczyna od dwóch anegdot krajowych: posła Marka Suskiego, który na kanwie skuteczności amerykańskiego uzbrojenia na Bliskim Wschodzie postulował rezygnację z europejskiej produkcji zbrojeniowej na rzecz wyłącznie amerykańskiej broni, oraz Donalda Trumpa, który przy okazji doniesień o wyczerpujących się zapasach amunicji US Army zaatakował Joe Bidena i porównał prezydenta Ukrainy Zełenskiego do twórcy cyrku.

Ambiwalencja wobec wojny z Iranem

Sienkiewicz nie ma wątpliwości co do natury reżimu ajatollahów — opisuje go jako brutalną, terrorystyczną dyktaturę religijną, odpowiedzialną za śmierć, jak się szacuje, 20–30 tysięcy protestujących w ostatnich miesiącach, dążącą do zdobycia broni atomowej i będącą kluczowym sojusznikiem Rosji (dostawy dronów wykorzystywanych przeciw Ukrainie). W tym sensie uderzenie USA i Izraela budzi jego satysfakcję.

Zwraca jednak uwagę na fundamentalny problem: ta interwencja odbywa się całkowicie poza ramami prawa międzynarodowego, bez odwołania do Rady Bezpieczeństwa ONZ czy jakiegokolwiek innego mechanizmu — w przeciwieństwie do wcześniejszych, choć często hipokrytycznych, interwencji Zachodu. Ostrzega, że to otwiera Rosji (i Chinom wobec Tajwanu) pole do argumentacji: „skoro Amerykanie mogą, to i my możemy”, bez potrzeby jakiegokolwiek prawnego uzasadnienia.

Konkluzja: wchodzimy w okres chaosu bez stałych sojuszy i wrogów, w którym krajowy spór o fundusz SAFE nabiera, jego zdaniem, znaczenia wykraczającego poza bieżącą politykę.